Jakiego kurczaka kupić na obiad?

W społeczeństwie utarło się przekonanie, że mięso kurczaka jest zdrowsze, jeśli kupimy je na targu, niż w supermarkecie. Jest to ogromna bzdura, w którą naprawdę wierzy bardzo dużo osób.  Ludzie uważają, że kurczaki karmione są różnymi antybiotykami, hormonami wzrostu i innego tego rodzaju świństwami, co jak się okazuje nie jest prawdą.

Zdrowo tylko na targu?

Utarło się przekonanie, że aby kupić zdrowego kurczaka musimy dostać go na targu. Nic bardziej mylnego. Na targach kurczaki leżą w otwartych opakowaniach, często w lodzie i cały czas wchłaniają tą niewiadomego pochodzenia wodę. Mięso w takich miejscach jest cały czas narażone na kurz i kontakt z innymi ludźmi, którzy często kaszlą i kichają – niekoniecznie w chusteczkę. O takim kurczaku nic nie wiemy. Nie mamy pojęcia skąd pochodzi, ani kiedy dokładnie zakończył swój żywot.

Mięso dostępne w supermarketach jest dokładnie przebadane, ponieważ odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej wymogi coraz bardziej się powiększają i muszą być przestrzegane. To prawda, że kiedyś faszerowano kurczaki różnymi hormonami, jednak miało to miejsce w latach 90. Od 2004 roku obwiązuje zakaz używania mączek zwierzęcych, a od 2006 roku – zakaz stosowania antybiotyków, jako stymulatorów wzrostu. Obecnie nie używa się żadnych ulepszaczy a już w 40 dni kurczak osiąga wagę 2 kilogramów.

Unia Europejska wprowadziła dużo zakazów dotyczących chociażby importu z innych krajów. Kurczaki w momencie przewozu cały czas są zamrożone i jest absolutny zakaz rozmrażania. Następnie trafiają do supermarketów, które także przechowują je w odpowiednich warunkach. Z etykiet można się naprawdę wszystkiego dowiedzieć – skąd pochodzi mięso, kiedy zostało zabite, czym było karmione. Mioty kurczaków są tak dobrze monitorowane, że można się dowiedzieć nawet, w której wylęgarni znajdują się ich rodzice. Takich informacji nie dowiemy się na targu. Znaczy dowiemy się, oczywiście, że się dowiemy, ponieważ usłyszymy to, co chcemy usłyszeć. Tak samo jest przy zakupie jabłek – podchodzimy do stoiska i pytamy o konkretną odmianę i dostajemy oczywiście jabłuszka, które nawet nie są podpisane. Tak naprawdę, jaką markę sobie zażyczymy – taką dostaniemy, szkoda tylko, że każdy dostanie tak naprawdę to samo jabłko.

Bezpieczne mięso w marketach

Mięso drobiowe, które kupujemy w sklepach jest w 100% bezpieczne i możemy je jeść bez obaw, ponieważ pochodzą ze sprawdzonych i renomowanych polskich hodowli. Warto, aby tą prawdę poznała każda Pani karmiąca swoją rodzinę. Chodzi tu przede wszystkim o dzieci, które po spożyciu takiego mięsa z niewiadomego pochodzenia mogą się zatruć i zachorować.

Brak przekonania do „marketowego kurczaka” nie mają zwłaszcza ludzie starsi, którzy jeszcze pamiętają smak mięsa w dawnych czasach. Tylko ten zapamiętany smak może nie należeć do najzdrowszych, – dlatego obecne kurczaki hodowane w inny sposób mogą im nie smakować. Ponadto kurczak biegający po podwórku babci z pewnością będzie miał inny smak, ponieważ bieganie w poszukiwaniu pożywienia prowadzi do twardnienia włókien mięśniowych.

Podobne wpisy:

Tags: , , , ,

1 Enlightened Reply

Trackback  •  Comments RSS

  1. Alina pisze:

    To już chyba nie aktualne, bo tzw.100 % bezpieczne sprawdzane przez służby weterynarii FARMY szprycują kurczaki, świnie, krowy i inne ANTYBIOTYKAMI. Zgodze się zę mięso kupowane na targu MOZE być tez niezdrowe ale jeśli wiem że 95% rolników z dużych farm szprycuje swoje zwierzęta chemią, to wolę podjąć ryzyko i kupić na TARGU, RYNKU, czy BEZPOSREDNIO ODGOSPODARZA.

Post a Reply

Top